Mój domowy warsztat zaczyna się od kawałka blatu i kilku półek. To tutaj majstruje, wypalam, testuję pomysły i tworzę większość mniejszych rzeczy.
Kiedy miejsca zaczyna brakować... co zdarza się często... naturalnym przedłużeniem pracowni staje się podłoga w przedpokoju. Czasem mam wrażenie, że każdy wolny kawałek mieszkania potrafi na chwilę zamienić się w przestrzeń do tworzenia.
To właśnie tutaj powstają wizualizacje, prototypy, pirografia i wiele mniejszych projektów, które później trafiają do klientów albo stają się początkiem większych realizacji.