Potrzeba matką wynalazków.. dumałam jakby tutaj się zorganizować na wyprzedaże garażowe i jakieś inne okazje targowe. Jako, że ja lubię pieszo chodzić (bo to o okoliczne wydarzenia chodzi) to dobrze by było móc jakoś jednak te rzeczy przenosić bez nadmiernego wysiłku.
Tym sposobem wymyśliłam sobie wózek transportowy i stoisko wystawowe w jednym. Mogę się zapakować, bez obładowywania się tysiącem toreb i na spokojnie przedreptać do wyznaczonego miejsca. Na miejscu nie rozkładam się na ziemi, tylko wózek przekształca się w otwarte stoisko.
Taka jest koncepcja.. wstępna myśl i makieta z tekturki zrobiona... ale budowa się zacznie dopiero po zakończeniu dorożki...
Tym sposobem wymyśliłam sobie wózek transportowy i stoisko wystawowe w jednym. Mogę się zapakować, bez obładowywania się tysiącem toreb i na spokojnie przedreptać do wyznaczonego miejsca. Na miejscu nie rozkładam się na ziemi, tylko wózek przekształca się w otwarte stoisko.
Taka jest koncepcja.. wstępna myśl i makieta z tekturki zrobiona... ale budowa się zacznie dopiero po zakończeniu dorożki...